Pofabryczny
Grube mury, wysokie okna, cisza po dwudziestej. Minus pierwszy: po dwudziestej drugiej nie ma tu gdzie zjeść. Minus drugi: bruk. Walizka na kółkach jedzie po nim fatalnie i to jest pierwsza rzecz, o której piszą goście.
Tkalnia z 1889 roku przy Tymienieckiego, dziesięć minut od Księżego Młyna i piętnaście od Piotrkowskiej. Zaczynamy od porównania dzielnic, bo w Łodzi to zmienia dzień mocniej niż w innych miastach.
Zapytaj o termin Zobacz porównanie
Rafał Nowicki · Łódź · strona sprawdzona 04.09.2026
1889
rok budowy hali. Ceglane ściany mają 64 centymetry, żeliwne słupy stoją co 4,2 metra.
Dwie osoby, doba w środku tygodnia, stan na 4 września 2026. Odległości do skrzyżowania Piotrkowskiej z aleją Piłsudskiego, czyli do środka ulicy.
| Wariant | Doba | Do Piotrkowskiej | Wieczorem za oknem | Dla kogo |
|---|---|---|---|---|
| Pofabryczny, Księży Młyn | 290–360 zł | 15 min pieszo | cicho, latarnie | weekend we dwoje |
| Przy samej Piotrkowskiej | 320–450 zł | na miejscu | gwar do 2:00 | wyjście na miasto |
| Przy Łódź Fabryczna | 300–420 zł | 10 min pieszo | ruch, dworzec | przesiadka, delegacja |
| Apartament na Bałutach | 200–280 zł | 25 min tramwajem | osiedle | dłuższy pobyt, auto |
Ceny orientacyjne, nie stanowią oferty. Mediana z ofert publicznych plus nasz własny cennik.
Grube mury, wysokie okna, cisza po dwudziestej. Minus pierwszy: po dwudziestej drugiej nie ma tu gdzie zjeść. Minus drugi: bruk. Walizka na kółkach jedzie po nim fatalnie i to jest pierwsza rzecz, o której piszą goście.
Wszystko pod ręką, łącznie z hałasem. W piątek i sobotę na odcinku między Zieloną a Nawrot słychać ludzi do drugiej w nocy, także przez zamknięte okna. Latem to bywa nie do wytrzymania, zimą nie przeszkadza nikomu.
Dworzec jest pod ziemią, więc pociągów nie słychać — słychać autobusy i aleję Kościuszki. Dobre na jedną noc między pociągami, słabe na trzy dni zwiedzania.
Najtaniej i najwięcej metrów, kosztem dwudziestu pięciu minut tramwajem i braku kogokolwiek, kto otworzy drzwi, gdy klucz nie zadziała. Sensowne z autem i przy dłuższym pobycie.
Hala główna
Okna są oryginalne, fabryczne: dwa i pół metra wysokości, stalowe szprosy, szyby do samej góry. Zasłony zaciemniające zakrywają je w dziewięćdziesięciu procentach — górny pas nad ryglem zostaje odsłonięty, bo karnisz nie ma się gdzie zaczepić. W czerwcu robi się jasno przed piątą, więc przy meldowaniu dajemy opaskę na oczy. To nie żart, tylko wniosek z pierwszego sezonu.
Dwanaście pokoi ma w środku żeliwny słup konstrukcyjny, którego nie da się przestawić. W trzech stoi tak, że łóżko musi iść pod ścianę boczną.
Śniadanie
Sześć pozycji z karty, 44 zł od osoby. Chleb z piekarni przy Tymienieckiego, twaróg z targu na Górniaku. Bufetu nie ma — przy dwudziestu sześciu pokojach oznaczałby wyrzucanie jedzenia.
Parking
40 zł za dobę. Wjazd przez bramę o szerokości 2,7 metra — dostawczak wjedzie, bus z bagażnikiem dachowym nie.
Winda
Wolna i głośna, ale dojeżdża wszędzie i mieści wózek. Kabina ma 110 na 140 centymetrów.
Rowery
Do Manufaktury jedzie się nimi dwadzieścia minut wzdłuż torów. Bruk na Księżym Młynie odradzamy — po nim lepiej iść.
W bocznej hali od strony dziedzińca, z osobnym wejściem, działa kasyno gry. Prowadzi je spółka z koncesją Ministra Finansów, która wynajmuje od nas ten budynek. Hotel jest wynajmującym i nikim więcej: nie mamy udziałów, nie sprzedajemy żetonów i nie doliczamy niczego z sali do rachunku za pokój.
Zasady wejścia ustala ustawa z 19 listopada 2009 roku o grach hazardowych. Wstęp od osiemnastu lat, przy drzwiach obsługa spisuje dane z dokumentu tożsamości i sprawdza je w Rejestrze Osób Wykluczonych z Gier Hazardowych, prowadzonym przez Ministerstwo Finansów. Osoba wpisana do rejestru nie wejdzie, również jako gość hotelu, i recepcja nie ma na to wpływu. Nadzór sprawuje Krajowa Administracja Skarbowa.
Sala jest czynna od 18:00 do 4:00, w piątki i soboty do 6:00. Stoły do ruletki, blackjacka i pokera oraz automaty. Obowiązuje strój wyjściowy i zakaz fotografowania w całym lokalu. Z części hotelowej nie prowadzi tam żadne przejście — trzeba wyjść na dziedziniec.
Nie mamy pakietów łączących nocleg z grą, nie wydajemy kuponów i nie pośredniczymy w grach przez internet. Wniosek o wpis do rejestru wykluczonych składa się w Ministerstwie Finansów, a obsługa kasyna ma obowiązek wskazać, jak to zrobić.
Dwie osoby, dwie noce, auto, przyjazd w czwartek. Przepisujemy go, bo padło pytanie, czy 320 zł za dobę to koniec listy.
Pokój 214, hala północna, ze słupem 14–16.05.2026, 2 doby 2 × 320 zł 640 zł Śniadanie, 2 osoby × 2 poranki 4 × 44 zł 176 zł Parking, 2 doby 2 × 40 zł 80 zł Wcześniejsze zameldowanie 12:00 ryczałt 70 zł ----------------------------------------------------- Razem brutto 966 zł Na osobę za dobę 242 zł
Wcześniejsze zameldowanie bierzemy tylko wtedy, gdy pokój musi stać pusty od rana. Jeśli poprzedni gość wyjechał wcześniej, nie doliczamy nic.
W dziewięciu pokojach stoi w rogu i nie zauważysz go po godzinie. W trzech stoi półtora metra od łóżka i przy wstawaniu w nocy trzeba o nim pamiętać. Te trzy są tańsze o 40 zł i zawsze piszemy, o który pokój chodzi.
Ściany między pokojami są nowe, z pustaka i wełny, więc rozmów nie słychać. Słychać kroki z góry — strop jest oryginalny, drewniany na stalowych belkach. Na trzecim piętrze problem znika.
Piętnaście minut, ulicami Tymienieckiego i Wólczańską, całą drogą są latarnie. Nocny tramwaj jeździ co pół godziny, przystanek jest 300 metrów od bramy.
W osiemnastu tak. W ośmiu od dziedzińca nie ma i przy czterdziestu stopniach robi się tam ciężko mimo grubych murów — wtedy ich nie sprzedajemy.
Tak, wystawiamy przy wymeldowaniu po podaniu NIP przy meldowaniu. Przelew z odroczonym terminem tylko dla firm, z którymi mieliśmy już rozliczenie.
W odpowiedzi dostaniesz numer pokoju, informację o słupie i pełną kwotę. Jeden dzień roboczy, bez formularza.